Kup sobie dom na wodzie! To możliwe, także w Warszawie

« wróć

Nie stać cię na własną willę z ogródkiem w centrum? W Porcie Czerniakowskim będą mogły cumować domy na wodzie i barki mieszkalne z dostępem do miejskich wygód.

 

Dom na wodzie w Porcie Czerniakowskim (fot. Aqua-House)

 

Choć to Śródmieście, okolica wygląda strasznie. Basen portowy zamulony i płytki. Infrastruktura mierna. Brak zdobyczy cywilizacyjnych. – To się zmieni. W piątek podpisujemy umowę z Hydrobudową Gdańsk. Za ponad 13 mln zł ma pogłębić basen w Porcie Czerniakowskim, naprawić i przebudować zachodnie nabrzeże, wykonać przyłącza wodne i kanalizacyjne. Wszystko będzie gotowe po roku – zapowiada Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza ds. zagospodarowania nabrzeży Wisły. Na pytanie o możliwość zamieszkania na wodzie zapewnia, że brama portowa otworzy się szeroko także na „houseboaty”.

 

Ameryka odkryta we Wrocławiu

 

Spróbujmy to sobie wyobrazić. Wstajemy, przeciągamy się, słychać tupot białych mew, szum drzew. Aż chce się żyć i nucić przy porannej kawie: „Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal”. Nasz dom z tarasem do opalania stoi przycumowany, nie podskakuje, bo w wyizolowanym porcie jest zacisznie, bez bałwanów.

 

Pierwszy nowoczesny dom na wodzie powstał w Polsce we Wrocławiu. Jego historię od 2005 r. i perypetie związane z pokonywaniem przeszkód prawnych opisał inwestor Kamil Zaremba na stronie domnawodzie.pl. Zaczyna tak: „Marzenia się spełniają! Taka myśl przyszła mi do głowy, kiedy pierwszy raz zaświtał mi pomysł Dom Na Wodzie! Wszystko w tej dziedzinie w Polsce jest pierwsze i nowe. Co tydzień muszę odkrywać »Amerykę «”. Udało się.

 

Nie trzeba było czekać długo, aż zacumował drugi dom na wodzie w pobliżu Politechniki Wrocławskiej. To realizacja polsko-hiszpańskiej pracowni Isola System (tworzą ją Wojtek i Alejandro), która projektuje i buduje domy modułowe, także „na falach”. Firma chce je realizować w całej Europie.

 

Własnym domem na Zachód

 

W Warszawie mamy swojego pioniera. W Porcie Czerniakowskim stoi zgrabna willa na wodzie. Przeszklony dziób z dużymi oknami i „balkonem”, na bocznych „elewacjach” piękne deskowanie, na górze taras do przyjmowania gości. Dom przypłynął w 2009 r. – To nasz projekt – mówi z dumą Andrzej Miziołek, szef firmy Aqua-House. – Największe i najważniejsze targi z branży „Wiatr i woda” odbywają się w hali Expo przy ul. Prądzyńskiego na Woli. I właśnie nasza barka mieszkalna, taka jak w porcie, zdobyła w tym roku prestiżową nagrodę zwaną gwoździem targów.

 

Miziołek podkreśla, że wrocławska realizacja to klasyczny dom na wodzie, czyli budowla na pływakach, którą trzeba holować. Warszawska jednostka to po prostu barka mieszkalna z kadłubem 15 na 3,5 m i własnym silnikiem.

 

Każdy inwestor, który dojdzie do wniosku, że chce żyć na wodzie, powinien postawić sobie fundamentalne pytanie: czy bardziej chce pływać, czy stać w porcie? Powinien też pamiętać, że dopiero od Bydgoszczy zaczyna się cywilizowany szlak wodniacki, który pozwala wypłynąć z Polski. Dalej przez Berlin otwierają się drogi wodne i autostrady z prawdziwego zdarzenia na całą Europę.

 

Dom na wodzie z własnym napędem umożliwiającym przemieszczanie się kosztuje od ok. 6 tys. zł za metr kwadratowy z pełnym wyposażeniem, ociepleniem i ogrzewaniem (większość polskich klientów wybiera gazowe). Nie jest tanio, ale za taką cenę nowego i urządzonego domu w centrum Warszawy nie znajdziemy.

 

Opłaty miesięczne w Porcie Czerniakowskim są naliczane tak: od 100 zł (za jednostki czy barki mieszkalne do 12 m kw.) do 500 zł (powyżej 100 m kw.) odejmujemy 50 proc., bo obowiązuje rabat za brak infrastruktury. – Ale ona się pojawi i stawki się zmienią – zapowiada Marek Piwowarski.

 

Zapewne rabat zniknie albo będzie mniejszy. Na początek powstanie 20 przyłączy wodno-kanalizacyjnych od strony Wisłostrady, połowa z nich przy tzw. rejsach i bramie portowej, reszta na tzw. patelni bliżej baraków straży miejskiej.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Dodaj komentarz
Komentarz:
Użytkownik:
Email:
  Wyślij
 
Kategorie
Archiwum