Kamiński kajakiem przez Wartę i Noteć

« wróć

Wyprawa z Santiago de Compostela do Gdańska to plan znanego podróżnika Marka Kamińskiego na 2012 r. Jednym z etapów będzie kajakowy spływ Wartą i Notecią przez Wielkopolskę.

 

Marek Kamiński w Gazeta Cafe (fot. Lukasz Ogrodowczyk, Agencja Gazeta)

 

Zdobywca obu biegunów w ciągu jednego roku, założyciel fundacji pomagającej m.in. osobom niepełnosprawnym, a także szef edukacyjnego instytutu, autor kilku książek i bohater filmów – Marek Kamiński był w środę gościem Gazeta Cafe. Opowiadał nie tylko o swoich ważnych wyczynach z przeszłości, ale i najbliższych planach. Cel na 2012 r. to wyprawa z Santiago de Compostela do Gdańska.

 

Kamińskiego zainspirowała historia jednego z mieszkańców Pomorza, który w 1514 r. trafił do sanktuarium św. Jakuba. – Odbył tam pielgrzymkę, żeby znaleźć duchowy spokój. Ale poczuł tam niedosyt. Chciał znaleźć w Europie inne miejsce. Wskazano mu Nagą Górę na Pomorzu, a więc tam, skąd pochodził. Historia jest bardzo skomplikowana, bo sto metrów od tego miejsca popełnił samobójstwo. Ale morał jest taki, że często jedziemy bardzo daleko, by odnaleźć szczęście i spokój, kiedy możemy znaleźć je bardzo blisko – mówił Kamiński.

 

Podróżnik wyruszy w przyszłym roku śladami historii sprzed 500 lat. Szczegóły są na razie dopracowywane, ale pewne jest, że szlak od Berlina przebiegać będzie na wodzie. – Ten odcinek pokonam kajakiem. Warta będzie pomostem między Odrą a Kanałem Bydgoskim, którym dotrę do Wisły. Całość być może zamknie się na owej Nagiej Górze – tłumaczył słuchaczom Kamiński.

 

– To znaczy, że Warta będzie bardzo krótkim odcinkiem, a w Wielkopolsce większość stanowić będzie Noteć – zwróciła uwagę obecna na spotkaniu senator Jadwiga Rotnicka (PO), która chce ożywić nadwarciańskie tereny w całym regionie. To jeden z jej senackich priorytetów, bo jest szefową komisji środowiska.

 

Rotnicka miała rację, bo spojrzenie na mapę wystarczy, by się przekonać, że Kamiński po przekroczeniu granicy Polski w Kostrzynie nad Odrą popłynie Wartą ok. 70 km przez Gorzów do Santoka w woj. lubuskim, gdzie wpłynie na Noteć i tu dopiero przekroczy granice Wielkopolski, by m.in. przez Wieleń, Czarnków i Ujście dotrzeć do Nakła n. Notecią już w woj. kujawsko-pomorskim. Ten odcinek wynosi 187 km. – Od każdej trasy możliwe są odstępstwa, tak więc niewykluczone, że popłyniemy Wartą dłuższy odcinek, np. w kierunku Poznania – odpowiedział Kamiński poznańskiej senator. Wstępny termin przyszłorocznej wyprawy to lato 2012 r. – Szkoda, że ominie Poznań, ale projekt rzeczywiście jest ciekawy. Wartą i Notecią będzie płynął pod prąd, to na pewno będzie wyzwanie – ocenia Rotnicka.

 

Ale kolejna podróż to nie jedyne wyzwanie na przyszły rok. Kamiński ma też w planie napisanie thrillera sensacyjnego, który także będzie nawiązywał do historii samobójcy z Pomorza. Z książkowych projektów jest też bajka dla dzieci o nowych losach św. Mikołaja, który postanowił wyprowadzić się z Bieguna Północnego. Podróżnik napisał też ciąg dalszy "Wyprawy", książki już dostępnej w księgarniach i reklamowanej jako poradnik życiowy dla tych, co szukają własnych biegunów w życiu. Kamiński przyznał, że nie jest do końca ze swojego dzieła zadowolony i nie wiadomo jeszcze, kiedy kontynuacja się ukaże.

 

Kolejny projekt to film fabularny "Biegun", który jednak wbrew tytułowi nie będzie opowieścią o zdobywaniu przez Kamińskiego biegunów. – To historia trzech przyjaciół, którzy wymyślają sobie swój własny biegun koło Włocławka. Jeden z nich jest niepełnosprawny i pozostali chcą mu jakoś pomóc. Opowiedziałem historię Juliuszowi Machulskiemu i mu się spodobała – mówi Kamiński, który nie wyklucza, że w filmie wystąpią znani polscy aktorzy.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Dodaj komentarz
Komentarz:
Użytkownik:
Email:
  Wyślij
 
Kategorie
Archiwum