Podziwiaj Wartę. Bulwar na Szelągu prawie gotowy

« wróć

Rada Osiedla Stare Winogrady dostała właśnie kolejny, trzeci już grant na rozbudowę bulwaru spacerowego na Szelągu. Dzięki temu stanie tam plac zabaw i siłownia dla seniorów.

 

– Te kamyczki są znacznie lepsze niż asfalt – mówi Halina Owsianna, przewodnicząca rady osiedla Stare Winogrady. To właśnie specjalnymi małymi kamyczkami utwardzono nawierzchnię trasy spacerowej nad Wartą wzdłuż ul. Szelągowskiej. Pieniądze na nową ścieżkę radni osiedlowi zdobyli w ramach miejskiego konkursu. Ich projekt przywracania Warty miastu po przez budowę bulwaru właśnie został nagrodzony po raz trzeci – to oznacza, że na nadwarciański bulwar zostanie wydane w sumie 750 tys. zł.

 

Co już zmieniło się na Szelągu? W zeszłym roku został uporządkowany – wycięto samosiejki i krzaki. W tym miesiącu rozpoczęto układanie utwardzanej ścieżki. Owsianna: – Marzyło nam się, że pociągniemy ją aż do ul. Ugory, ale pieniędzy na razie jest za mało. Będzie prowadziła od Garbar tak daleko jak się uda – zapowiada.

 

W środę nowym bulwarem spacerowali radni miejscy z komisji samorządowej. – Jestem pod wrażeniem tego projektu – mówił Mariusz Wiśniewski. – Pamiętam jak w zeszłym roku mieliśmy obawy, czy rada poradzi sobie z tak dużym projektem. A wyszło wspaniale – wtórował Wojciech Wośkowiak.

 

Jeszcze w tym roku przy ścieżce staną kosze na śmieci i 42 ławki, które już kupiła rada osiedla. Wiosną przyszłego roku z pieniędzy ze zdobytego grantu rozpocznie się budowa placu zabaw i siłowni dla seniorów. W planie są też tablice edukacyjne, które opiszą nadwarciańską przyrodę i przedstawią historię tego miejsca.

 

Radę osiedla w działaniach wspomaga Stowarzyszenie Wędrowni Architekci. – Chcielibyśmy pokazać, że park to nie tylko wytyczanie ścieżek. Chodzi o to, żeby ludzie chcieli tu spędzać czas aktywnie – mówi Ksenia Stażyńska, ze stowarzyszenia. Dlatego w zeszłym roku studenci Politechniki Poznańskiej przygotowali prace koncepcyjne, które mogłyby pomóc w zagospodarowaniu terenu na Szelągu. Oprócz propozycji małej architektury, czy rzeźb, starali się też nawiązać do historii tego miejsca, czyli Domu Tańca, w którym kiedyś nad Wartą odbywały się koncerty i potańcówki.

 

– Marzy nam się, żeby kiedyś udało się sprawić by to miejsce znów tętniło życiem jak i wtedy. A póki co też warto tu przyjść na spacer. W tych kolorach Warta wygląda pięknie – zachęca Owsianna.

 

Przed wojną na Szelągu była strzelnica, ogrody i park, który zniszczono podczas zdobywania Fortu Winiary w 1945 roku. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat niewiele dla tego miejsca zrobiono. Do niedawna były tam tylko dzikie chaszcze pełne śmieci.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Dodaj komentarz
Komentarz:
Użytkownik:
Email:
  Wyślij
 
Kategorie
Archiwum