Holenderski problem z Wartą

« wróć

Od ponad roku na warciańskiej mieliźnie tkwi Holender, Tjoan Liang Ie, który postanowił przypłynąć do Polski barką.

 

Barka Holendra (fot. TVN)

 

 

Historię mieszkańca Amsterdamu pokazała w ubiegłym tygodniu telewizja TVN. Holender dotarł do Polski płynąc przez kraje Europy Zachodniej. Jego problemy rozpoczęły się w Koninie, gdzie barka osiadła na mieliźnie. Tkwi tam do dziś, a podróżnikowi nikt nie jest w stanie pomóc.

 

Tjoan Liang Ie twierdzi, że według posiadanych przez niego informacji rzeka miała być głębsza. Wcześniej miał już problemy z inną mielizną, pod Pyzdrami. – Myślałem, że żegluga po Warcie będzie lepsza. Jest naprawdę źle. Nie ma żadnych oznakowań, a jeśli już się pojawią, nie są zgodne z rzeczywistością. Gdybym wiedział, co mnie spotka, nie zdecydowałbym się na podróż i nikomu jej nie polecę – powiedział pechowy podróżnik w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”, dodając: – Moją barkę nazwałem Czarny Łabędź. Taki łabędź chce podróżować po Europie, a nie tkwić w jednym miejscu.

Dodaj komentarz
Komentarz:
Użytkownik:
Email:
  Wyślij
 
Kategorie
Archiwum