Data / Styczeń 2012

Koryto niewielkiej Cybiny oddzielającej Ostrów Tumski od Śródki jest już całkowicie pokryty lodem. Tymczasem kry płynące z głównym biegiem Warty są coraz większe. Największe mrozy w tym tygodniu jeszcze przed nami.

 

Mroźne oblicze Warty (fot. Elżbieta Skowron, Epoznan.pl)


Temperatura w nocy z poniedziałku na wtorek spadnie poniżej -10 stopni Celsjusza. Najzimniej ma być w czwartek i piątek: od 12 do 14 stopni mrozu w ciągu dnia, a temperatura w nocy ma wtedy wynieść prawie -20 st. C.

 

Źródło: Epoznan.pl

 

 

Pokaż nam, czym dla Ciebie jest Warta!

Czekamy na Wasze zdjęcia, nagrania i historie związane z rzeką: redakcja@dorzeczni.pl.

Do pracy tramwajem. Wodnym

Trzy regularne linie tramwajów wodnych zostaną uruchomione w przyszłym roku. Mają stać się codzienną alternatywą dla samochodów, autobusów czy innych środków transportu. Gdzie?

 

Tramwaj wodny w Wenecji (sxc.hu)


W Paryżu. Jak donoszą media, tamtejsze władze miasta planują od końca 2013 roku uruchomić sieć rzecznej komunikacji miejskiej, obejmującą swoim zasięgiem stolicę Francji wraz z jej wschodnimi i zachodnimi krańcami. Prasa okrzyknęła już ten pomysł – na wzór Wenecji – paryskimi vaporetti.

W tym tygodniu paryski ratusz zainaugurował społeczne konsultacje w sprawie propozycji tras tramwajów wodnych, nazywanych Vogueo. Przez dwa najbliższe miesiące mieszkańcy Paryża będą mogli zgłaszać swoje propozycje i uwagi w tej sprawie.

Planuje się uruchomienie trzech linii i 31 nadbrzeżnych przystanków. Kursujące regularnie tramwaje – w godzinach szczytu nawet co 15–20 minut – będą mogły pomieścić od 100 do 250 osób. Każda jednostka będzie zadaszona i wyposażona w ogrzewanie.

W stolicy Francji kursowała w ostatnich latach – między czerwcem 2008 a czerwcem 2011 roku – eksperymentalna linia rzecznego transportu, obejmująca tylko wschodnie obrzeża Paryża.

Według ratusza, test przebiegł pomyślnie, gdyż w tym okresie korzystało z tramwajów wodnych około pół miliona osób. Dlatego władze zdecydowały się rozszerzyć ten eksperyment na całą stolicę. Można się spodziewać, że Vogueo okaże się interesującym rozwiązaniem dla części mieszkańców Paryża, przynajmniej dla tych, którym za bardzo się nie spieszy.

„Ponieważ prędkość tramwajów wodnych będzie ograniczona do 12 km na godzinę w Paryżu i 18 km na godzinę na przedmieściach, Vogueo nie będzie zbyt konkurencyjne pod względem czasu pokonywania trasy” – powiedział w wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” Marc Pelissier ze stowarzyszenia użytkowników transportu regionu paryskiego. Mimo to – według inicjatorów pomysłu – komunikacja rzeczna może być przydatna dla paryżan, którzy podróżują na co dzień autobusami, czy też dla licznych turystów odwiedzających metropolię.

Skorzystanie z Vogueo ma być bezpłatne dla posiadaczy miejskich biletów okresowych na komunikację, inni będą musieli zapłacić około 7 euro.

Dzięki Vogueo Paryż ma dołączyć do takich miast europejskich, jak Londyn, Rzym i Wenecja, których mieszkańcy korzystają na co dzień z tramwajów wodnych. Obecnie po Sekwanie pływają jedynie pasażerskie statki turystyczne, a także barki z towarami.

Źródło: Portal Samorządowy

W przyjętym przez radnych we wtorek budżecie Poznania jest 550 tys. zł na budowę Wartostrady – układu ścieżek pieszo-rowerowych nad rzeką.

Pieniądze zostaną przeznaczone na realizację dwóch celów. Po pierwsze, dokończona będzie ścieżka nad Wartą wzdłuż ul. Szelągowskiej – tzw. „bulwary szelągowskie”. Chodzi nie tylko o wydłużenie ścieżki utwardzonej tłuczkiem, ale przede wszystkim wylanie betonu na długości całego odcinka od Garbar do mostu Lecha. Po drugie, zostaną zaprojektowane nowe odcinki Wartostrady: jeden na terenie Starego Miasta, od mostu św. Rocha do mostu B. Chrobrego (850 m), a drugi od rzeki Głównej do Cybiny (2,2 km).

– Kwota 550 tys. przy całym budżecie projektu szacowanym na 12 mln zł może się wydawać niewielka, ale dzięki tym środkom i tak inwestycja nabierze ogromnego rozpędu. Jestem przekonany, że w tym roku poznaniacy, radni i urzędnicy dostrzegą na przykładzie Szeląga, jak fantastycznym projektem jest Wartostrada i że z roku na rok środków na ich realizację będzie coraz więcej – mówi Jan Zujewicz, radny Osiedla Stare Miasto, jeden z pomysłodawców całego przedsięwzięcia.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Do piątkowej Gazety Wyborczej (27 stycznia 2012 r.) załączony zostanie specjalny dodatek – ciekawa broszura w całości poświęcona Warcie w Poznaniu – wydawnictwo Partnerstwa „Na rzecz Warty”, a w nim mnóstwo ciekawostek i mało znanych faktów, opinie ekspertów, plany na przyszłość oraz ciekawe realizacje nadrzeczne.

 


Zachęcamy do zapoznania się z zapowiedzią materiału, a już w piątek – z pełnym wydaniem dodatku.

Warta w Poznaniu. Ta dawna i dzisiejsza – wciąż obecna w naszej codzienności, lecz płynąca jakby bocznym nurtem… Idealna?

 

W grudniu 2011 r. pytaliśmy mieszkańców Poznania o to, jak powinien ich zdaniem wyglądać idealny kilometr Warty. Projekt został przeprowadzony pod patronatem poznańskiej redakcji Gazety Wyborczej, Radia Merkury oraz we współpracy z telewizją WTK, instytutem badawczym TNS Pentor oraz Poznańską Lokalną Organizacją Turystyczną. Oto, co udało nam się usłyszeć:

Sonda "Idealny kilometr Warty"

 

W ramach projektu „Idealny kilometr” przeprowadzono także wywiady z ekspertami:
Wywiady z ekspertami

W styczniu 2012 r. rozpoczęła się realizacja projektu Partnerstwa „Na Rzecz Warty”, wspólnej inicjatywy Miasta Poznania oraz firm KuiperCompagnons, DHV i SwedeCenter. Dzięki dotacji z holenderskiego programu rządowego „Partners voor water” oraz finansowemu zaangażowaniu członków Partnerstwa, w ciągu 7 miesięcy powstanie strategia rozwoju Warty „WIR – Warta, Inicjatywa, Rozwój”. To pierwszy krok w długoterminowym procesie powrotu Poznania nad rzekę.

 

Konferencja prasowa Partnerstwa "Na rzecz Warty"

 

23 stycznia 2012 r. w Sali Białej Urzędu Miasta Poznania odbyła się konferencja poświęcona planom Partnerstwa „Na rzecz Warty”. Wzięli w niej udział przedstawiciele Partnerów: Urząd Miasta reprezentowali Prezydent Ryszard Grobelny i Zastępca Prezydenta Mirosław Kruszyński, KuiperCompagnons – Gijs van den Boomen, a SwedeCenter – Rafał Przybył.


Dzięki otrzymanej w grudniu 2011 r. dotacji z programu rządu holenderskiego, której maksymalna wysokość może wynieść 181 740 euro, Poznań stanął przed szansą na skuteczną rewitalizację i przebudowę obszarów nadwarciańskich. Strategia rozwoju rzeki Warty „WIR – Warta, Inicjatywa, Rozwój”, wpisująca się w Strategię Rozwoju Miasta Poznania, powstanie do końca lipca br., a koszt jej przygotowania oszacowano na ok. 400 tys. euro. Stworzy ją Zespół Projektowy, złożony z holenderskich i polskich specjalistów z KuiperCompagnons, DHV oraz Urzędu Miasta Poznania. Strategia przyczyni się z pewnością do:
 

  • sporządzenia kompleksowego programu ochrony przeciwpowodziowej,
  • zintegrowanego planowania rozwiązań wodnych oraz zagospodarowania przestrzennego terenów nadrzecznych,
  • poprawy jakości zagospodarowania przestrzennego terenów nadwarciańskich,
  • nadania miastu ożywczego impulsu ekonomicznego poprzez aktywizację inwestycyjną terenów położonych nad Wartą.

 


W ramach projektu Partnerstwa powołana zostanie specjalna Grupa Doradcza, w ramach której prowadzone będą eksperckie i społeczne konsultacje dotyczące powstającej strategii rozwoju Warty. Do udziału w jej pracach zostaną zaproszeni lokalni eksperci, przedstawiciele rad poznańskich osiedli, członkowie SARP oraz organizacje społeczne zainteresowane poprawą jakości życia w mieście.


Prace nad projektem, mające trwać 7 miesięcy, podzielono na cztery etapy. W styczniu br. powstanie memorandum dotyczące kwestii organizacyjnych oraz wyznaczony zostanie ostateczny obszar, dla którego Zespół projektowy sporządzi strategię rozwoju Warty w Poznaniu. Drugi etap, zaplanowany na luty i Marzec br., obejmie inwentaryzację i analizę wskazanego obszaru, tworząc fundament dla zintegrowanego planowania rozwiązań przeciwpowodziowych oraz zagospodarowania terenów nadwarciańskich. W dalszej kolejności, w okresie od kwietnia do czerwca br., powstanie strategia rozwoju rzeki Warty w Poznaniu, a dla każdego z trzech zaproponowanych przez Zespół Projektowy wariantów rozwiązań w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego i rozwoju obszarów nadrzecznych stworzony zostanie model hydrologiczny, założenia zagospodarowania przestrzennego oraz zostaną przeprowadzone analizy ekonomiczno-finansowe. Wykonane prace będą podstawą przygotowania analizy SWOT, która pomoże wybrać optymalny wariant strategii rozwoju Warty. W lipcu 2012 r. nastąpi rozwinięcie przyjętego wariantu strategii rozwoju rzeki w drodze opracowania trzech projektów pilotażowych. Jednym z nich jest projekt PORTOWO realizowany przez SwedeCenter. Ostateczny efekt siedmiomiesięcznych prac Zespołu Projektowego w postaci strategii rozwoju rzeki Warty pod nazwą „WIR – Warta, Inicjatywa, Rozwój” przekazany zostanie na początku sierpnia 2012 r. władzom Miasta Poznania.

Szczegółowy harmonogram projektu Partnerstwa „Na rzecz Warty”:
 Harmonogram_projektu_Partnerstwa_Na_rzecz_Warty.pdf

 

 

Relację z konferencji zobaczyć można m.in. tutaj:
http://www.tvp.pl/poznan/informacja-i-publicystyka/teleskop/wideo/23011012-godz-1830/6282828 (od 00:11:16)

Lampiony wypuszczane przez tysiące poznaniaków w noc Kupały nie rozwiały ciemnych chmur, które od kilku lat zbierały nad Fundacją Wspierania Twórczości, Kultury i Sztuki ARS, pomysłodawcą akcji.

 

Lampiony nad Wartą (fot. Fundacja ARS)


Pod koniec ubiegłego roku fundacja otrzymała prawomocny nakaz eksmisji. W czwartek w budynku odbywają się ostatnie zajęcia. W piątek wolontariusze ostatecznie opuszczą lokale przy ulicy Szyperskiej 2. ARS działa w Poznaniu od 2003 roku.

– Naszym celem jest oddziaływanie za pomocą sztuki na życie mieszkańców stolicy Wielkopolski. Skupiamy się głównie na dzieciach niepełnosprawnych i osobach wykluczonych społecznie – tłumaczy Piotr Gerlach, prezes fundacji. I dodaje: Jednym z naszych sztandarowych projektów jest Kino ARS. Każdego roku uczestniczy w nim około 3 tys. uczniów szkół i przedszkoli.

Kino ARS to akcja organizowana wspólnie z Poznańską Wytwórnią Filmów Animowanych. Podczas jej trwania dzieci oglądają krótką bajkę, a potem reżyserują jej dalszą część. Z Fundacją ARS do kina chodzą nie tylko dzieci.

– Prowadzimy też Senioralny Klub Filmowy skierowany do osób starszych. Przed każdym seansem nasi wolontariusze wygłaszali prelekcję na temat wyświetlanego obrazu – dodaje Gerlach.

ARS organizuje także między innymi Poznański Deptak Kultury czy pikniki rodzinne nad Wartą. – Najbardziej żal mi dzieci, które tak licznie uczestniczyły w naszych akcjach. Bez siedziby nie będziemy mogli kontynuować dużej części naszych inicjatyw – podkreśla prezes Gerlach.

 

Rodzinny Piknik nad Wartą (fot. Fundacja ARS)


Z lokalu przy ulicy Szyperskiej Fundacja ARS korzystała dzięki Piotrowi Zyznawskiemu, który jest jej fundatorem. To właśnie Zyznawski otrzymał sądową decyzję o eksmisji. – Piwnicę i pierwsze piętro w kamienicy wynajmuję od 2003 roku. Od 2008 roku budynkiem administruje Zarząd Okręgowy Związku Polskich Artystów Plastyków. To wtedy zaczęły się problemy – twierdzi Zyznawski.
Związek chciał, aby za lokal płacono dwa razy więcej niż do tej pory.

– Przestałem też otrzymywać faktury VAT, na podstawie których wpłacałem pieniądze – mówi Zyznawski. I zaznacza: Nie dostałem żadnej informacji o zmianie zarządcy kamienicy. Zarząd Okręgowy od początku chciał mnie z niej wyrzucić.

Innego zdania jest Andrzej Maciej Łubowski, prezes ZOZPAP. – Czynszu za lokal nie otrzymywaliśmy przez ponad 3 lata – tłumaczy. – Nasz związek przejął najem kamienicy przy ulicy Szyperskiej zgodnie z prawem i pan Zyznawski powinien wywiązywać się ze swoich zobowiązań. Potwierdza to również treść prawomocnego wyroku eksmisyjnego wydanego przez sąd – dodaje.

Łubowski tłumaczy także, że jego związek podniósł czynsz za lokal, bo został do tego zmuszony. – Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, który jest właścicielem kamienicy czterokrotnie podniósł nam opłaty. Siłą rzeczy musieliśmy zwiększyć obciążenia naszego podnajemcy – mówi Łubowski.

– Nie rozumiem dlaczego ZKZL wynajął pomieszczenia przy ulicy Szyperskiej związkowi plastyków, który zarabia na fundacjach takich jak ARS – ripostuje Zyznawski. – Prościej i taniej byłoby podpisać umowę bezpośrednio ze mną.

 

Lampiony Wolności nad Wartą (fot. Fundacja ARS)


ZKZL twierdzi, że nie jest stroną w sporze. – Umowa najmu, którą mamy podpisaną ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków jest wciąż ważna. Fundacja ARS jest tylko podnajemcą – wyjaśnia Magdalena Gościńska, rzecznik ZKZL.

ARS stara się o lokal z zasobów miejskich. 27 stycznia zaplanowano spotkanie w tej sprawie. Eksmisja nie oznacza jednak końca działalności fundacji. – Brak siedziby jest dla nas bardzo dużym problemem. Będziemy musieli szukać nowych pomieszczeń, aby zrealizować zaplanowane przedsięwzięcia – mówi Gerlach. I zapewnia: Pomimo wszystko lampiony jeszcze przez długie lata będą oświetlały czerwcowe niebo nad Wartą.

Mateusz Ludewicz

Źródło: Głos Wielkopolski

Tworzą kapitał społeczny

LEADER – wykorzystane szanse, nowe możliwości.

 

Pomost pływający w miejscowości Ratyń (fot. LGD Stowarzyszenie "Unia Nadwarciańska")


Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013, współfinansowany przez Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, ma na celu m.in. poprawę jakości życia oraz wspieranie różnorodności działalności gospodarczej na obszarach wiejskich.

W ramach PROW 2007–2013 Departament Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich realizuje działania podzielone na cztery osie. Czwartą oś stanowi LEADER, którego celem jest budowanie kapitału społecznego poprzez aktywizację mieszkańców oraz przyczynianie się do powstawania nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich, a także polepszenie zarządzania lokalnymi zasobami.

W ramach osi czwartej w Wielkopolsce realizowane są trzy zadania: wdrażanie lokalnych strategii rozwoju, w tym „Małe projekty”, wdrażanie projektów współpracy międzynarodowej i międzyregionalnej oraz funkcjonowanie lokalnych grup działania.

Realizacja „Małych projektów” przyczynia się do poprawy jakości życia oraz wpływa na różnicowanie gospodarki. W ramach małych projektów sfinansowano m.in. zakupy: instrumentów muzycznych dla orkiestry dętej, strojów ludowych dla zespołów folklorystycznych, kajaków, organizację pikników historycznych oraz dożynek, remonty i wyposażenie świetlic, budowę placów zabaw.

Do końca 2013 roku będą przeprowadzone kolejne konkursy na „Małe projekty” organizowane przez lokalne grupy działania.

Przy projektach współpracy wyróżnić należy m.in.: opracowanie projektu turystycznego, kultywowanie pamięci powstańców wielkopolskich czy wytyczenie i oznakowanie szlaków rowerowych i turystycznych. Ciekawym przykładem jest projekt „Wspólna Animacja Rozwoju Turystyki Aktywnej – WARTA”, realizowany przez trzy Lokalne Grupy Działania: „Z Nami Warto”, „Unia Nadwarciańska” oraz „Zaścianek”, polegający na postawieniu trzech pomostów pływających na rzece Warcie w Orzechowie, Pogorzelicy i Ratyniu. Celem przedsięwzięcia jest efektywne wykorzystanie posiadanych zasobów przyrodniczych z wykorzystaniem rzeki Warty jako alternatywnego sposobu komunikacji oraz wspólna promocja walorów przyrodniczych i kulturowych. Kolejne pomosty powstaną w ramach działań planowanych na lata 2012–2013.

Źródło: Monitor Wielkopolski

Położony pomiędzy wodami Warty teren elektrociepłowni Garbary czeka na kupca. Dalkia do 2016 r. musi całkowicie wygasić pracujące na Ostrowie Tumskim kotły. Do tego czasu chce znaleźć firmę, która na wyspie stworzy miasto w mieście.

 

Wizualizacja przebudowy budynku elektrociepłowni na Ostrowie Tumskim (opracował Kamil Żmijewski)

 

– W tej chwili kotły elektrociepłowni Garbary są tylko zabezpieczeniem. Pracują jedynie w przypadku siarczystych mrozów, przez kilka dni w roku. Pozwolenie na ich używanie wygasa w 2016 r. Przewidujemy, że do tego czasu pozbędziemy się terenu, na którym stoi elektrownia – mówi Bartłomiej Pawluk z Dalkii.

W przygotowaniu terenu na sprzedaż i znalezieniu kupca firmie energetycznej pomaga Probuild, powiązana z Von der Heyden Group spółka, która w Poznaniu odpowiada m.in. za zagospodarowanie pl. Andersa. Adam Trybusz, dyrektor zarządzający VdHG, nie chciał nam zdradzić planów dotyczących elektrociepłowni Garbary. Ale w grudniowym numerze „Gazety Inwestor” Trybusz mówi, że projekt przewiduje w tym miejscu wybudowanie „miasta w mieście” z budynkami o funkcji mieszkaniowej, biurowej, handlowej i usługowej.

Uruchomiona w 1929 r. elekrociepłownia znajduje się w północnej części Ostrowa Tumskiego. Na jej terenie spotkać można np. XIX-wieczne pozostałości fortów, redutę fortu Roon, przyczółki mostu łączącego fort z Cytadelą, wzmocnione nabrzeże i mnóstwo przemysłowej architektury z 20-lecia międzywojennego. – I właśnie to zaciekawiło mnie najbardziej – mówi Kamil Żmijewski ze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania. Żmijewski dojeżdżając do XII LO na ul. Kutrzeby, przez trzy lata dzień w dzień mijał elektrownię. Teren frapował go na tyle, że w końcu postanowił się tam wybrać. Dostał na to zgodę od Dalkii. – Zobaczyłem monumentalną kotłownię z 30-metrowym elewatorem, maszynownię z turbinami z 1941 r. i wyeksponowaną na skarpie pompownię zanurzoną w kanale ulgi – wylicza Żmijewski. Obszar ten zafascynował go na tyle, że będąc studentem gospodarki przestrzennej na UAM, postanowił napisać pracę magisterską na temat zagospodarowania tego terenu. – Prowadzi tam tylko jedna droga. Gdyby teren chciał kupić jakiś deweloper i postawić tu osiedle mieszkaniowe, to nawet nie musi niczego grodzić. Bo wszystko otoczone jest wodą. Ale konieczny jest most (bądź pieszo-rowerowa kładka) od strony ul. Szelągowskiej. To pozwoli na bezpieczną komunikację przy wysokim stanie rzeki i otworzy teren dla mieszkańców – uważa Żmijewski, który stworzył koncepcję zagospodarowania terenu elektrowni. Zgodnie z nią obszar elektrowni trzeba chronić przed kompletnym zabudowaniem. Powodem jest przebiegający wzdłuż linii północnego klina zieleni korytarz powietrzny oraz wymagająca ekspozycji bryła kotłowni. – To budynek o przestronnym wnętrzu, które gwarantuje wiele możliwości zagospodarowania. Niezależnie od tego, czy będzie to przestrzeń dla kultury, lofty czy biura, wszystko z powodzeniem wkomponuje się w stare, solidne mury – twierdzi Żmijewski. Zgodnie z jego koncepcją na wzmocnionych nabrzeżach wyspy mógłby powstać bulwar, na szczycie 30-metrowego elewatora – punkt widokowy, a przy kanale ulgi – marina.

– Pomysł stowarzyszenia, by odnowić modernistyczną architekturę międzywojnia i udostępnić teren Poznaniakom, mnie się podoba. Niczym złym nie będzie też stawianie tutaj budynków o funkcji mieszkaniowo-usługowej. Ale to będzie wymagało zmian w studium zagospodarowania przestrzennego. Bo zgodnie z jego zapisami teren przeznaczony jest pod usługi. Więc na cyplu powstać mogą np. biura, hotel lub np. szkoła wyższa – mówi radny Łukasz Mikuła, przewodniczący komisji zagospodarowania przestrzennego rady miasta.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czy to Warta, czy Wisła – problemy są podobne. „To nie tylko tysiąc kilometrów rzeki, ale też kilka tysięcy lat historii i niezwykła tajemnica” – Przemek Pasek z Fundacji Ja Wisła opowiada o rzece płynącej przez środek stolicy.

 

Barka Fundacji Ja Wisła

 

– Rzeka i woda były mi bliskie od wczesnego dzieciństwa, bo moja mama zabierała mnie i moich braci na spływy kajakowe i pontonowe, na różne wyprawy terenowe, była taką zapaloną turystką, w związku z tym od dziecka taplałem się w różnych mniejszych i większych kałużach. Dosyć wcześnie też nauczyłem się pływać – kiedy moi bracia wywieźli mnie pontonem na środek starorzecza, po czym wyrzucili mnie z tego pontonu za burtę i musiałem sam dopłynąć do brzegu – wspomina Przemysław Pasek.

 

Przemysław Pasek opowiada o swoim zamiłowaniu do rzeki

 

Właśnie z jego inicjatywy powstała Fundacja Ja Wisła, stworzona, by chronić Królową Polskich Rzek – Wisłę i przywracać radość z obcowania z nią. Działa na rzecz ochrony naturalnego biegu rzeki, zachowania unikatowych wartości przyrodniczych jej doliny oraz ożywienia pamięci o jej dziedzictwie kulturowym – takie informacje znaleźć można na stronie internetowej Fundacji. Co o samej Wiśle mówi założyciel Fundacji?

 

– Wisła jest połączona z siecią europejskich dróg wodnych. Chociaż jej parametry, jako drogi wodnej, są minimalne, to jednostkami turystycznymi o niewielkim zanurzeniu można próbować dopłynąć nad Morze Czarne, przez kanały do Europy Zachodniej, do Paryża, nad Morze Śródziemne, do Orleanu – opowiada Przemysław Pasek i dodaje: – Znam takich, którzy przepłynęli tę trasę.

 

Perspektywa zachęcająca, jednak codzienność nie jest aż tak kolorowa. – W tej chwili Wisła jest pusta, nie ma nic. Kiedyś było mnóstwo motorówek, mnóstwo żaglówek, mnóstwo klubów sportowych – coś się działo. W tej chwili nie dzieje się nic – mówi kpt. Jerzy Malanowski, od razu wskazując jedną z możliwych przyczyn tego stanu rzeczy:  – Turyści wynieśli się po prostu nad Zalew Zegrzyński, albo gdzieś na Mazury, bo w tej chwili to naprawdę, na Wiśle, to jest wyższa szkoła jazdy, żeby gdzieś się przedostać.

 

Przemysław Pasek i kapitan Jerzy Malanowski na Wiśle

 

Zdaniem kapitana dawniej było inaczej: – Parę tysięcy ludzi podróżowało statkami Żeglugi Warszawskiej, na zabawę na dechy na Bielany, bądź do Płocka, bądź do Zakroczymia, bo tam wszędzie były przystanki – dworce wodne. Najstarszy dworzec wodny, to już wrak, stoi w tej chwili w Porcie Praskim – opowiada Jerzy Malanowski, dodając: – Fundacja Ja Wisła robi wszystko, żeby po prostu ten dworzec wodny wyremontować dla żeglugi takiej normalnej, pasażerskiej. Dla takiej, jak kiedyś była, to już jest nie do odzyskania. W tej chwili została nam jedynie taka żegluga turystyczna, ale też trzeba stworzyć jakieś zaplecze dla tych ludzi, bo ludzie chcą podróżować.

 

Fundacja Ja Wisła ma wiele pomysłów na to, jak przywrócić rzece życie. Część z nich wdraża swoich działaniach już teraz, realizując liczne projekty i przedsięwzięcia. Ale to wciąż tylko część, bo rzeczy do zrobienia nadal pozostaje wiele. Jakich? Prosty przykład: – Potrzebne jest przywrócenie służby wytycznych, którzy kiedyś funkcjonowali nad rzeką i znakowali szlak żeglowny. Wtedy będzie można mówić o pływaniu Wisłą bardziej masowym, nie tylko kajakami – mówi Przemysław Pasek.

 

Całą rozmowę z Przemysławem Paskiem i kapitanem Jerzym Malanowskim zobaczyć można tutaj:

http://kultura.gazeta.pl/kultura/10,114534,10917365,War_szal__Szlakiem_Wisly.html

1  2  następny »  ostatni »
 
Kategorie
Archiwum