Data / Grudzień 2011

W Holandii plątanina sieci kanałów coraz częściej służy nie tylko do transportu towarów, ale także jako miejsce do zamieszkania. Domy na wodzie już nikogo tu nie dziwią, choć zdarzają się obiekty wyjątkowe, jak ta willa w Amsterdamie.

 

Pływająca willa de Omval (fot. www.plus31architects.com, bryla.pl)

 

Trudno się dziwić, że rodowici Holendrzy nie chcą budować w tradycyjny sposób, tylko sięgać po niestandardowe rozwiązania. Postęp techniki umożliwia realizację nawet najbardziej odważnych wizji wymarzonego domu. W Niderlandach domy coraz częściej powstają na wodzie, gdzie zamiast pięknego ogrodu, za oknem rozpościera się rozległy widok na taflę wody.

 

Jedną z pracowni, która zajęła się takim tematem i doprowadziła go do realizacji jest +31 architects. Młoda pracownia zaproponowała nowoczesną willę De Omval zlokalizowaną na rzece Amstel, w samym centrum Amsterdamu.

 

Architekci chcieli, aby ich propozycja nie przypomniała tradycyjnej łodzi, tylko, żeby wykorzystywała jej właściwości dryfowania na wodzie. Dlatego założyli również, żeby pływający dom był niski.

 

Willa składa się z dwóch poziomów: jednego nad i drugiego pod wodą oraz z częściowo zatopionego półpiętra z sypialnią właścicieli. Trudno sobie wyobrazić charakter piwnicy w takim domu, która stanowi w tym przypadku łódź podwodną. Do domu z brzegu, prowadzi drewniany pomost. Parter stanowi część dzienna, w której mieści się obszerny salon z kominkiem, kuchnia z jadalnią i toaleta. Część nocna znajduje się na półpiętrze i na dolnym poziomie. Jest tu łazienka, pokój gościnny, miejsce do pracy, mała przechowalnia i pomieszczenie techniczne. Poza zamkniętymi poziomami, znajdują się tu jeszcze dwa tarasy, jeden na tafli wody, a drugi na dachu budynku.

 

Wnętrze willi (fot. www.plus31architects.com, bryla.pl)

 

Ciekawostką domu jest światło w piwnicy. Architekci zaprojektowali w salonie poniżej kominka tzw. "okno kukułkę". Przez nie, światło w części dziennej wpada do części podwodnej, oświetlając sypialnię gościnną. Światło w pokoju do pracy jest doprowadzane bezpośrednio przez pustkę w suficie, w pobliżu schodów. Przez te zabiegi architektów, powierzchnia domu została oszczędnie potraktowana.

 

Pływająca willa nie jest duża, aby mogła utrzymać się na wodzie architekci wykorzystali logikę budowy łodzi. W piwnicy domu na obu końcach znajdują się wydzielone pomieszczenia na balast, który stabilizuje budynek.

 

Jak widać na przykładzie willi De Omval, kraj pomysłowych i zaskakujących architektów, dobrze radzi sobie z urzeczywistnianiem marzeń swych klientów i nawet dom na wodzie może wyglądać jak ekskluzywna willa.

 

Źródło: Bryła.pl

Konkurs rozstrzygnięty!

Dnia 2 grudnia 2011 r. jury konkursu, działające w imieniu organizatorów Partnerstwa „Na rzecz Warty”, wyłoniło zwycięską nazwę dla programu rozwoju rzeki Warty w Poznaniu. Za najlepszą, spośród zgłoszonych do konkursu, jury uznało „WIR - Warta/Inicjatywa/Rozwój”. Autor wybranej nazwy otrzymuje nietuzinkową nagrodę – wspaniały rodzinny kajak turystyczny.

 

W finałowej trójce, obok zwycięskiej, znalazły się także nazwy: „zWarty Poznań” oraz „Wartopolis”. Uwagę jury zwróciła również nazwa „Värt Waard Warto!”.

 

  

 

Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie, a zwycięzcy serdecznie gratulujemy, życząc pomyślnych prądów i wielu niezapomnianych spływów.

O projekcie "Warta (nie)warta Poznania" realizowanym przez Koło Naukowe Gospodarki Przestrzennej UP pisaliśmy już wcześniej (17 listopada).

 

Tu można zapoznać się z projektem zagospodarowania brzegów rzeki w mieście:

Warta (nie)warta Poznania (fot. KNGP UP)

Podczas wtorkowego posiedzenia komisji rewitalizacji Rady Miasta Poznania radni dowiedzieli się, że Szwedzi mają już gotowy projekt budowlany tzw. Wartostrady od mostu Lecha do parku przy ulicy Szelągowskiej.

 

Most Lecha, przy którym rozpocznie się Wartostrada (fot. Rzuwig, Wikimedia Commons)

 

Wartostrada (w I etapie) ma obejmować między innymi budowę alejek spacerowych i ścieżek rowerowych, co ma służyć przywróceniu rzeki miastu. Cały projekt dotyczy brzegów po obu stronach Warty (od mostu Lecha do mostu Przemysła) i ma się zakończyć w roku 2017.

 

Piotr Szczepanowski, dyrektor wydziału ochrony środowiska UMP stwierdził, że potrzeba około roku na przygotowania formalne do rozpoczęcia budowy I odcinka.

 

– Można już pomyśleć o zarezerwowaniu pieniędzy na ten projekt w budżecie na 2012 rok – mówi Mariusz Wiśniewski, przewodniczący komisji rewitalizacji.

 

Źródło: Głos Wielkopolski

« pierwszy    1  2  
 
Kategorie
Archiwum