Data / Październik 2011

Od kilku lat hydrolodzy i urbaniści debatują, jak zmienić zagospodarowanie przestrzeni wodnej w polskich miastach. Efekty już widać.

 

Bliskość wody w mieście to istotna kwestia (sxc.hu)

 

Na początku zadajmy sobie pytanie, dlaczego istnienie akwenu wodnego w przestrzeni miejskiej pozytywnie wpływa na popularność danego miejsca. Nad wodę ciągną nas nie tylko jej walory estetyczne, ale także terapeutyczne. Jej bliskość uspokaja, bo od zawsze dawała ludziom poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Nie bez znaczenia jest i to, że kojący szum wody eliminuje część miejskich hałasów. Wreszcie w gorący dzień na skwerze z fontanną jest po prostu bardziej orzeźwiająco, a jej wieczorne oświetlenie może przysporzyć dodatkowych wrażeń estetycznych.

 

Dobrym przykładem jak obecność wody potrafi zmienić miejską przestrzeń jest warszawski Plac Grzybowski. Od czasów wojny miejsce to było w zasadzie wymarłe. Po jego zeszłorocznej rewitalizacji centralny punkt zajmuje oczko wodne. I teraz na pełnym krzewów ozdobnych placu odpoczywają tłumy warszawiaków. Tak samo będzie zapewne w Porcie Praskim, gdzie proces odnowy dopiero się rozpoczyna. W przyszłej zabudowie tego fragmentu stolicy przewidziano między innymi portowe doki, marinę oraz przystanek tramwaju wodnego. W planach jest również molo nad Wisłą.

 

Projektując kolejne „wodne miejsca” w naszych miastach, warto sięgać do doświadczeń innych. W Holandii na przykład zbudowano ekologiczne Miasto Słońca. W usytuowanym w całości na obszarze podmokłym Heerhugowaard stanęło 1400 domów zaprojektowanych z naciskiem na zrównoważony rozwój. Każdy z nich emituje minimum szkodliwych gazów cieplarnianych, a dzięki kolektorom słonecznym produkuje własną, czystą energię.

 

W położonym sto kilometrów w głąb lądu Drachten jedną z głównych arterii komunikacyjnych pomalowano na niebiesko. Projekt o nazwie The Blue Road (pol. niebieska droga) przypomina o kanale rzecznym płynącym niegdyś przez centrum miasta. Na jezdni oprócz tradycyjnych znaków poziomych znajdują się też litery układające się w napis „Woda to życie”. Obecnie trwa tam budowa nowego kanału, dzięki któremu znów możliwe będzie zwiedzanie Drachten drogą wodną.

 

Możliwości zespolonych sił urbanistyki i hydrologii są olbrzymie. A powyższe przykłady pokazują tylko, że wiemy już, jak właściwie je wykorzystać.

 

Źródło: Portal Samorządowy

Rada Osiedla Stare Winogrady dostała właśnie kolejny, trzeci już grant na rozbudowę bulwaru spacerowego na Szelągu. Dzięki temu stanie tam plac zabaw i siłownia dla seniorów.

 

– Te kamyczki są znacznie lepsze niż asfalt – mówi Halina Owsianna, przewodnicząca rady osiedla Stare Winogrady. To właśnie specjalnymi małymi kamyczkami utwardzono nawierzchnię trasy spacerowej nad Wartą wzdłuż ul. Szelągowskiej. Pieniądze na nową ścieżkę radni osiedlowi zdobyli w ramach miejskiego konkursu. Ich projekt przywracania Warty miastu po przez budowę bulwaru właśnie został nagrodzony po raz trzeci – to oznacza, że na nadwarciański bulwar zostanie wydane w sumie 750 tys. zł.

 

Co już zmieniło się na Szelągu? W zeszłym roku został uporządkowany – wycięto samosiejki i krzaki. W tym miesiącu rozpoczęto układanie utwardzanej ścieżki. Owsianna: – Marzyło nam się, że pociągniemy ją aż do ul. Ugory, ale pieniędzy na razie jest za mało. Będzie prowadziła od Garbar tak daleko jak się uda – zapowiada.

 

W środę nowym bulwarem spacerowali radni miejscy z komisji samorządowej. – Jestem pod wrażeniem tego projektu – mówił Mariusz Wiśniewski. – Pamiętam jak w zeszłym roku mieliśmy obawy, czy rada poradzi sobie z tak dużym projektem. A wyszło wspaniale – wtórował Wojciech Wośkowiak.

 

Jeszcze w tym roku przy ścieżce staną kosze na śmieci i 42 ławki, które już kupiła rada osiedla. Wiosną przyszłego roku z pieniędzy ze zdobytego grantu rozpocznie się budowa placu zabaw i siłowni dla seniorów. W planie są też tablice edukacyjne, które opiszą nadwarciańską przyrodę i przedstawią historię tego miejsca.

 

Radę osiedla w działaniach wspomaga Stowarzyszenie Wędrowni Architekci. – Chcielibyśmy pokazać, że park to nie tylko wytyczanie ścieżek. Chodzi o to, żeby ludzie chcieli tu spędzać czas aktywnie – mówi Ksenia Stażyńska, ze stowarzyszenia. Dlatego w zeszłym roku studenci Politechniki Poznańskiej przygotowali prace koncepcyjne, które mogłyby pomóc w zagospodarowaniu terenu na Szelągu. Oprócz propozycji małej architektury, czy rzeźb, starali się też nawiązać do historii tego miejsca, czyli Domu Tańca, w którym kiedyś nad Wartą odbywały się koncerty i potańcówki.

 

– Marzy nam się, żeby kiedyś udało się sprawić by to miejsce znów tętniło życiem jak i wtedy. A póki co też warto tu przyjść na spacer. W tych kolorach Warta wygląda pięknie – zachęca Owsianna.

 

Przed wojną na Szelągu była strzelnica, ogrody i park, który zniszczono podczas zdobywania Fortu Winiary w 1945 roku. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat niewiele dla tego miejsca zrobiono. Do niedawna były tam tylko dzikie chaszcze pełne śmieci.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Zakończył się pierwszy etap budowy przystani wodnej w Nakle nad Notecią. Powiat nakielski otrzymał na realizację inwestycji prawie 5,5 miliona złotych wsparcia z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Dzisiaj (26 października) uroczyste otwarcie basenu portowego.

 

Nowa przystań w Nakle nad Notecią (fot. Starostwo Powiatowe Nakło)

 

Dolina Noteci jest jedną z najlepiej zachowanych bagiennych dolin rzecznych w Polsce. Rzeka, jej starorzecza, jeziora, oczka wodne oraz kanały żeglugowe zachęcają do uprawiania różnych form turystyki wodnej i wypoczynku. – Budowa przystani wodnej to krok w kierunku stworzenia odpowiedniego zaplecza turystycznego na tym terenie. Przedsięwzięcie znalazło się na liście projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, co oznacza, że ma strategiczne znaczenie dla całego regionu – mówi marszałek Piotr Całbecki. Całkowita wartość projektu to 10 milionów złotych.

 

W ramach realizacji inwestycji przy ulicy Noteckiej powstał basen portowy o powierzchni 10 tysięcy metrów kwadratowych oraz infrastruktura do cumowania jachtów i innych jednostek pływających wraz z przyłączami do energii elektrycznej i dostępem do wody. W kolejnym etapie powstanie między innymi punkt informacyjny, wypożyczalnia sprzętu wodnego, sala konferencyjno-dydaktyczna na 35 osób, warsztat szkutniczy oraz hangar na sprzęt wodny.

 

Uroczyste zakończenie pierwszego etapu budowy przystani oraz otwarcie basenu portowego odbędzie się dzisiaj (26 października) o godzinie 14.

 

Budowa przystani na Noteci powiązana jest z rewitalizacją przebiegającej przez nasz region międzynarodowej drogi wodnej E70 z Antwerpii do Kłajpedy.

 

Beata Krzemińska

rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego

 

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Dzięki prawie 4 milionom złotych wsparcia z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na Zalewie Włocławskim powstała przystań żeglarska oraz zaplecze do uprawiania sportów wodnych i wypoczynku. Dzisiaj (26 października) odbędzie się uroczyste otwarcie obiektu.

 

Przystań żeglarska na Zalewie Włocławskim (fot. Wojtek Szabelski/freepress.pl)

 

– Projekt „Turystyczne zagospodarowanie Zalewu Włocławskiego” znalazł się na liście projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. To oznacza, że ma strategiczne znaczenie dla całego regionu– mówi marszałek Piotr Całbecki. Całkowity koszt realizacji inwestycji to 6,4 mln zł, dofinansowanie z RPO WK-P to 3,7 mln zł.

 

Na lewym brzegu włocławskiego zbiornika przy ul. Płockiej powstały pomosty pływające, stanowiska cumownicze dla łodzi i motorówek, slip, bosmanat, zaplecze sanitarne i gastronomiczne, stanowisko dla statku spacerowego, nowa droga dojazdowa oraz parkingi i chodniki. Obiekt jest monitorowany i dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. W kolejnym etapie powstanie też pole namiotowe i camping, plac zabaw oraz boiska.

 

Uroczyste otwarcie przystani połączone z przekazaniem obiektu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji we Włocławku odbędzie się dzisiaj, 26 października (godzina 11).

 

Beata Krzemińska

rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego

 

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Mostostal Warszawa został wyłoniony w przetargu, jako wykonawca rewitalizacji portu i nabrzeża Wisły w Grudziądzu, oferując najniższą cenę 29,3 mln zł. Rozstrzygnięcie przetargowe jest nieprawomocne.

 

Wisła w Grudziądzu (fot. M4rio cg, Wikimedia Commons)

 

Jak poinformowała w poniedziałek rzecznik prezydenta Grudziądza Magdalena Jaworska-Nizioł w postępowaniu przetargowym udział wzięło osiem firm, a najwyższa oferta sięgała 41,8 mln zł. Od decyzji komisji przetargowej możliwe są odwołania. Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu 17 miesięcy od podpisania umowy z wykonawcą.

 

Projekt obejmuje wykonanie robót budowlanych polegających m.in. na przebudowie istniejących umocnień, budowę przystani jachtowej i wioślarskiej z centrum szkoleniowym i placem dla samochodów kempingowych, przygotowanie terenów rekreacyjnych i spacerowych. Wykonawca będzie zobowiązany do rozbiórki istniejących obiektów, zagospodarowania terenu, ustawienia ławek i stojaków dla rowerów, ułożenia instalacji wodno-kanalizacyjnej i elektroenergetycznej, a także zainstalowania oświetlenia.

 

Modernizacja portu i nabrzeża Wisły stanowi drugi etap programu rewitalizacji i adaptacji obszaru poprzemysłowego w Grudziądzu. Pierwszy etap, obejmujący przebudowę ul. Portowej na odcinku od ul. Marcinkowskiego do ul. Gdańskiej, a także Trasy Portowej, już został zakończony.

 

Na rewitalizację terenów poprzemysłowych otrzymało dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego w wysokości 19,9 mln zł. Pierwszy etap inwestycji kosztował 10 mln zł, z czego 4 mln zł pokryła firma budująca w mieście centrum handlowe.

 

Źródło: PAP

Kuszą nowością, przyciągają nie tylko mieszkańców, wędkarzy, miłośników spacerów, lecz także turystów. Amfiteatr, marina, dwupoziomowy deptak, to tylko część z udogodnień, jakie do zaoferowania mają Konińskie Bulwary Nadwarciańskie.

 

Bulwary Nadwarciańskie w Koninie (fot. UM w Koninie)

 

Oficjalne otwarcie inwestycji, planowanej przez miejskich radnych od wielu lat, miało miejsce 30 lipca br. Bulwary powstały nad samą rzeką, po starej stronie miasta, w okolicy Mostu Toruńskiego, na szlaku Wielkiej Pętli Wielkopolski. Są one atrakcyjne nie tylko ze względu na trakt spacerowy o długości 970 m, rozciągający się na dwóch poziomach, lecz także wiele współtworzących całość elementów. Tarasy widokowe, dwa amfiteatry, marina rzeczna, przystań pasażerska, rekreacyjna łąka z oczkiem wodnym i dwoma kładkami… wszystko to można tu znaleźć.

 

Inicjatorem stworzenia Bulwarów w mieście, a tym samym przywrócenia Warty Koninowi był radny Kazimierz Lipiński, który walczył o ich utworzenie przez ponad 10 lat. Umowę na realizację projektu, którego łączny koszt wyniósł około 14 mln zł, podpisano w lutym 2010 roku. Inwestycję w 65% sfinansowano ze środków unijnych, resztę wydatków pokryto z budżetu miejskiego.

Kajakarze w nowej siedzibie

W sobotnie popołudnie (22 października) uroczyście otwarto nową siedzibę przekazaną Konińskiemu Klubowi Kajakowemu i Sportów Wodnych przez Ligę Obrony Kraju.

 

(sxc.hu)

 

Klubowicze zyskali kilka pomieszczeń, co w znaczący sposób wpłynie na ich działalność. Mają teraz do dyspozycji hangar na sprzęt, prawdziwą kuchnię oraz dużą salę klubową.

 

Przekazanie do użytku nowej siedziby odbyło się w obecności parlamentarzystów, samorządowców, przedstawicieli LOK oraz licznego grona przyjaciół i sympatyków. Poprzedził je tradycyjnie spływ Wartą – od śluzy w Morzysławiu do bulwarów, z udziałem kajakarzy oraz płetwonurków.

 

Źródło: Urząd Miejski w Koninie

Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej posadzą nad Wartą wiśnie, lipy, dęby i kasztanowce. Zastąpią one topole wycięte podczas remontu w parku między mostami Królowej Jadwigi i św. Rocha.

 

Warta w Poznaniu – widok na Most Rocha (fot. Radomil, Wikimedia Commons)

 

Wiśnie, lipy, dęby i kasztanowce. To gatunki drzew, które pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej posadzą nad Wartą. Rośliny zastąpią topole, które zostały wycięte podczas remontu w parku, pomiędzy mostem Królowej Jadwigi i mostem św. Rocha.

 

Drzewa pojawią się na przełomie października i listopada. Będzie to 57 kasztanowców czerwonych, 19 wiśni piłkowanych, 26 lip krymskich oraz 45 dębów szypułkowych - razem 147 roślin.

 

– Jeżeli dopisze pogoda, pierwsza dostawa czerwonych kasztanowców nastąpi już jutro - informuje Jolanta Szymczak z Zarządu Zielenie Miejskiej. – Drzewa zostaną posadzone w dolnej części parku, wzdłuż alejki brzegiem Warty. Dostawa kolejnych drzew jest przewidziana w pierwszych dniach listopada – tłumaczy.

 

Pod koniec października i w listopadzie są planowane także inne nasadzenia. Na terenie między Wartą a ulicą Piastowską, przy moście Królowej Jadwigi pojawi się 88 wiśni piłkowanych, a w parku im. ks. Józefa Jasińskiego 60 buków oraz 15 platanów kulistych.

 

Źródło: Nasze Miasto Poznań

Kąpiel? Tylko nad Wartą

W okresie międzywojennym nad Wartę ściągały tłumy… plażowiczów. Kąpielisk i atrakcji dla poszukujących letniego orzeźwienia nad wodą Poznaniaków nie brakowało.

 

Po zakończeniu I wojny światowej mieszkańcy miasta mogli skorzystać (co zresztą czynili chętnie) z dwóch bezpłatnych kąpielisk rzecznych – na tzw. Bociance i nad Cybiną, w okolicach Zawad. Najstarsze w mieście, to na Bociance, zlokalizowane było na lewym brzegu Warty – naprzeciwko cegielni ratajskich. Działało już w 1796 roku, a jego nazwa pochodziła od położenia na terenie łąk starorzecza Warty. Sezon kąpielowy, trwający zwykle od połowy maja do września, przyciągał na dużą piaszczysto-trawiastą plażę wielu amatorów wypoczynku nad wodą.

 

Bardziej wybrednym pozostawało korzystanie z trzech płatnych „zakładów kąpieli rzecznej”, którymi były zlokalizowane za dawną Bramą Dębińską łazienki miejskie i łazienki prywatne (należące do Karola Zeidlera), oraz łazienki w Puszczykowie. Kąpiel w nich nie była jednak przyjemnością, z racji na braki zarówno w sprzęcie, jak i w ludziach potrzebnych do oczyszczania basenów. Kres zanieczyszczonym kąpieliskom położyła decyzja o wzniesieniu nad Wartą grobli.

 

O łazienkach jednak nie zapomniano – w 1924 roku rada miasta postanowiła wybudować je w miejscu odległym niespełna 800 m od wcześniejszej lokalizacji. Wiązało się to niestety z koniecznością przeniesienia dawnego kąpieliska na Bociance nieco bliżej Dębiny, a dalej od centrum miasta. Projektantem zmodernizowanych łazienek był Jerzy Tuszowski, a Poznaniacy korzystać mogli z nich już w 1925 roku.

 

Na grobli składającej się z dwóch tarasów połączonych schodami wzniesiono budynek o długości 100 m. W jego murowanej części znalazły się m.in. kasy, bufet, pomieszczenia dla personelu oraz stacja pogotowia ratunkowego, a na piętrze – restauracja. Część drewnianą zapełniło 128 kabin do rozbierania, w jej podziemiach zamieszczono natomiast szatnie dla 2200 osób.

 

Początkowo z łazienek kobiety i mężczyźni korzystać mieli osobno, co uzasadniano zasadą „swój do swego”, tłumaczoną na gwarę kąpielową: „dziad z dziadem, baba z babą!”. Było tak jednak tylko na początku, gdyż kolejne płoty oddzielające część damską od męskiej ginęły w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. W 1926 roku podjęto decyzję o podzieleniu plaży na kobiecą, męską i familijną, ukracając tym sposobem wcześniejsze niedogodności.

 

Poznaniacy byli nad wyraz zadowoleni ze zmodernizowanych łazienek, pojawiając się tłumnie na piaszczystej plaży nie tylko od święta… Nic dziwnego – przez pewien czas był to najnowocześniejszy tego typu obiekt w całej Polsce.

Miasto opracowało projekt pieszo-rowerowych ścieżek wzdłuż Warty. A osiedlowi radni apelują, by na Wartostradę znaleźć pieniądze już w budżecie na 2012 r.

 

Wartostrada to sieć dróg rowerowych i ścieżek spacerowych nad Wartą. Projektem zajmuje się wydział środowiska. Zgodnie z programem ścieżki nad rzeką gotowe mają być do 2015 r. Ale radni z 5 dzielnic (Naramowice, Stare Miasto, Wilda, Ostrów Tumski-Zawady-Śródka-Komandoria, Starołęka-Minikowo-Marlewo) chcą budowę Wartostrady przyspieszyć. I apelują, by środki na jej budowę znalazły się w przyszłorocznym budżecie miasta. W tym celu osiedlowi radni wysłali list do prezydenta Ryszarda Grobelnego:

 

"Wiele słów zostało już wypowiedzianych w kwestii zagospodarowania Warty w Poznaniu. Pora przejść od słów do czynów. Na początku tego roku Wydział Ochrony Środowiska przygotował wstępną koncepcję techniczną inwestycji o nazwie "Wartostrada". Zakłada ona budowę ciągu ścieżek pieszo-rowerowych po obu stronach rzeki, od mostu Lecha na północy, aż do mostu Przemysława na południu. Dziś Wydział jest już na etapie zlecania projektu poszczególnych odcinków, ale perspektywy finansowe związane z jego realizacją są, na dzień dzisiejszy, dość marne. Nie sposób w krótkim liście zawrzeć wszystkich zalet tego przedsięwzięcia, oczywistą sprawą jest jednak, że Wartostrada będzie pierwszą tak dużą inicjatywą mającą na celu wykorzystanie ogromnego potencjału turystyczno-rekreacyjnego, który drzemie w nadwarciańskich okolicach. Jesteśmy przekonani, że projekt ten będzie miał niezwykle pozytywne oddziaływanie zarówno na turystów przybywających do Poznania, jak i na mieszkańców, w interesie których się wypowiadamy. Reprezentując ich ponad stutysięczną rzeszę zwracamy się z apelem do Pana Prezydenta o włączenie kosztów realizacji Wartostrady do planu finansowego miasta na rok 2012. Wierzymy, że apel ten znajdzie u Pana zrozumienie i akceptację" – piszą.

 

Pod apelem obok rad osiedli podpisały się także stowarzyszenia: Fundacja Wspierania Twórczości, Kultury i Sztuki "Ars"; My-Poznaniacy, Chwaliszewo, Inwestycje dla Poznania.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

1  2  następny »  ostatni »
 
Kategorie
Archiwum